Decyzja
Prezydium KK
nr 211/06
ws. opinii o rządowym projekcie Strategii dla transportu kolejowego do
roku 2009
Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” popiera w całej rozciągłości
i rekomenduje opinię Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność” o
projekcie Strategii dla transportu kolejowego do roku 2009.
Gdańsk,
4 grudnia 2006 r.
Prezydium KK
NSZZ „Solidarność”
OPINIA
SEKCJI KRAJOWEJ KOLEJARZY
NSZZ „SOLIDARNOŚĆ”
DO STRATEGII DLA TRANSPORTU KOLEJOWEGO DO ROKU 2009
Przedstawiony przez kierownictwo Ministerstwa Transportu dokument nie
spełnia warunków wymaganych dla strategii transportu kolejowego. Brak w nim
w pierwszym rzędzie koniecznego podejścia systemowego, w rezultacie więc
stanowi zbiór wzajemnie niepowiązanych, często absurdalnych i
nieprofesjonalnych pomysłów. Zaskakuje nieprawdziwością nie tylko jeśli
chodzi o rozwiązania merytoryczne profesjonalnych problemów transportowych,
ale również niepoprawnym rozstrzyganiem kwestii, które
z natury rzeczy stanowią domenę władz państwowych. Eufemistyczne
sformułowania tzw. „misji rządu” pozostaje w żadnym stosunku do
trzypunktowego rozwinięcia tej kwestii
(str. 10). Proponowane w rozwinięciu rozwiązania powinny pozostawać bowiem z
zasady
w kompetencjach organów spółek kolejowych. Odnosi się wrażenie, że
Kierownictwo Resortu nie bardzo rozumie własną odpowiedzialność, jeśli
chodzi o działanie transportu
w warunkach gospodarki rynkowej. Podjęta została więc próba uzupełnienia
braków Strategii w tym zakresie wyrażaniem poglądów w sprawach należących do
kompetencji zarządów spółek. Momentami sprawia to wrażenie powrotu do
zachowań typowych dla gospodarki centralnie zarządzanej. W dodatku
sugerowane rozwiązania świadczą o braku profesjonalnej wiedzy w zakresie
powszechnie znanych zasad funkcjonowania kolejnictwa. Razi brak
doświadczenia w rozwiązywaniu zagadnień strategicznych. Potwierdza to
zastosowane podejście do kluczowych problemów, a jeszcze bardziej fakt
pomijania kwestii zasadniczych w opracowaniach strategicznych. W
szczególności należy wskazać na następujące braki
i błędy systemowe:
-
Głównym czynnikiem decydującym o sytuacji transportu jest wielkość
przyszłych przewozów. Najlepsze nawet rozwiązania w zakresie organizacji
(a na takich koncentruje się omawiany dokument) mogą spowodować jedynie
zbędne wydatki, jeżeli nie będzie czego wozić. Wielkość przyszłych
przewozów kolejowych zależy od poziomu i struktury produkcji, wymiany
handlowej, a następnie od poziomu wskaźników przewozowości i udziału
poszczególnych gałęzi transportowych. Jest to wiedza wynikająca
bezpośrednio z prowadzonej przez Rząd polityki gospodarczej (między
innymi wielkość przewozów zależy od przyjętego bilansu energetycznego
kraju, a więc od proporcji między zużyciem paliw płynnych, stałych i
gazowych). Pominięcie tej kwestii na poziomie centralnej administracji w
zakresie transportu kolejowego jest brakiem dyskwalifikującym ten
dokument.
-
Rząd poprzez rozstrzygnięcia systemowe, które należą do jego wyłącznych
kompetencji, decyduje o wyjściowym poziomie partycypacji poszczególnych
gałęzi transportu w wykonywanych przewozach. O ostatecznej gałęziowej
strukturze usług przewozowych decyduje konkurencyjność przewoźników.
Jednak i na tym poziomie Rząd dysponuje znacznym wachlarzem narzędzi,
którymi może oddziaływać na gałęziową strukturę przewozów (takimi
chociażby jak system podatkowy, pomoc publiczna, przepisy finansowe
itp.). Przedstawiony dokument pomija jednak te kwestie poza wyjątkiem
koncepcji pomocy publicznej.
-
Pozycja transportu kolejowego na rynku krajowym poza przesłankami
wymienionymi w punktach 1 i 2 zależy od tego, czy transport ten będzie
przewoził wyłącznie ładunki bezpośrednio od nadawcy do odbiorcy w
zwartych składach pociągów, czy też utrzyma i rozwinie rynek przewozów w
pojedynczych wagonach. Właśnie rynek „wagonowych partii towaru” jest
rynkiem, na którym trwa najbardziej intensywna konkurencja z transportem
samochodowym. To centralna administracja musi więc zdecydować, czy
przesyłki nadawane obecnie w pojedynczych wagonach ma przejąć transport
samochodowy, czy też aby rynek ten powinien być utrzymany przez kolej.
Brak jasnego określenia w tej sprawie może prowadzić do niepotrzebnych
strat
w gospodarce w rezultacie nietrafnego inwestowania (również, jeśli
chodzi o środki uzyskane z UE).
-
Rząd ma konstytucyjny obowiązek zapewnienia rozwoju gospodarczego
Państwa
w oparciu o zasady wolnej i uczciwej konkurencji. Dotyczy to oczywiście
również transportu. Nie powinno się więc dłużej przemilczać sprawy
nierównoprawnej konkurencji transportu samochodowego i kolejowego w
zakresie pełnego obciążenia kosztami dostępu do drogi. Rozwiązanie tej
kwestii było przecież między innymi powodem kosztownego wyodrębnienia
zarządcy infrastruktury kolejowej, mimo że nie jest to i nie było
wymagane prawem europejskim (nakłada ono jedynie obowiązek dokonania
rozdziału w zakresie rozrachunków finansowych). Unia Europejska
podejmuje kroki, aby kwestie równoprawnej konkurencji kolei i transportu
samochodowego stopniowo rozwiązywać poprzez internalizację kosztów
(uwzględnienie kosztów zewnętrznych). Jeśli centralna administracja jest
w tym zakresie przeciwna albo nie chce zająć się problemem, to powinna
dać temu wyraz
w omawianej strategii.
- O
sytuacji polskich przewoźników kolejowych w roku 2007 i w latach
następnych zadecyduje również ich udział w przewozach międzynarodowych.
Mimo wyjątkowo intensywnej przeciwnej interesom polskim inicjatywy
Niemiec i Rosji (komunikacja promowa) brak reakcji w takich dokumentach
rządowych jak Strategia uniemożliwi polskim przewoźnikom ochronę
własnych interesów i interesów polskiej gospodarki. Jeżeli przegramy
konkurencję w przewozach międzynarodowych wykonywanych
na terytorium Polski, to przegramy w konsekwencji również przewozy
krajowe,
a w dalszej perspektywie przestaną nam być potrzebne budowane wielkim
nakładem środków korytarze tranzytowe. Bez odpowiedzi na pytanie, jakie
jest stanowisko Rządu w tej sprawie, nie może być także odpowiedzi na
pytanie, jaką należy przyjąć w tej kwestii strategię .
- W
przewozach pasażerskich problemem generalnym jest dostępność całego
transportu publicznego, a w ramach tego dostępność kolei oceniana w
różnych konfiguracjach (przewozy międzynarodowe, przewozy
międzyaglomeracyjne, przewozy regionalne
i przewozy aglomeracyjne). Są to kwestie wymagające systemowych, a więc
ustawowych regulacji, tym bardziej że ustawa Prawo przewozowe została
napisana ćwierć wieku temu w innych realiach gospodarczych. Centralna
administracja musi więc te kwestie ustawowo uregulować. Bez ustawy o
transporcie publicznym
i nowelizacji ustawy Prawo przewozowe bezcelowe jest proponowanie
oderwanych od realiów wizji funkcjonowania kolejowego transportu
pasażerskiego. Nie do przyjęcia jest w tej sytuacji stwierdzenie, że
przewozy regionalne przejdą do samorządów, a spółka Intercity zostanie
sprywatyzowana.
-
Perspektywy kolei to nie tylko konkurencja z innymi gałęziami
transportu, ale również współpraca. Konieczne jest więc zaproponowanie
również rozwiązań dotyczących współdziałania poszczególnych gałęzi
transportu w jednolitym, zrównoważonym systemie transportowym. Chodzi w
szczególności o współdziałanie: kolei i transportu lotniczego w
przewozach osób (dowóz do lotnisk szybkimi połączeniami kolejowymi),
kolei i transportu samochodowego przy wykorzystaniu centrów
logistycznych, kolei i żeglugi morskiej poprzez zastosowanie komunikacji
promowej
i współpracę w portach. Bez rozwiązania problemu tego rodzaju „styków”
nie można rozwiązywać problemu przyszłości kolejnictwa. Zbycie tej
sprawy niefortunną propozycją dotyczącą PKP CARGO S.A. „przekształcenia
się spółki z przewoźnika towarów w operatora logistycznego” może
przynieść zarówno PKP CARGO S.A.
jak i całej Grupie PKP jedynie straty. PKP CARGO S.A. jest i powinna
pozostać przewoźnikiem uzupełniając jedynie swoją działalność pracą
centrów i punktów logistycznych.
- Za
kształtowanie metodyki ustalania cen dostępu do infrastruktury kolejowej
odpowiadają wyznaczone urzędy centralne. Ta metodyka powinna skłaniać
(poprzez kształtowanie odpowiedniej struktury jednostkowych stawek
dostępu) do wyboru tras o możliwie najniższym koszcie jednostkowym, a
więc do koncentracji przewozów
o podwyższonym standardzie na określonych ciągach o dużej wydajności, a
jeśli chodzi o przewozy drugorzędnego znaczenia – na liniach o wyższym
koszcie
(w przypadkach, w których nie jest szczególnie istotny termin dostawy).
Wymaga to między innymi odpowiedniego przeprojektowania planu
zestawienia pociągów (dodatek 4a do służbowego rozkładu jazdy).
Oszczędne zamawianie tras
i odpowiednia obniżająca koszty korekta sieci kolejowej powinny
przynieść obniżkę kosztów dostępu.
-
Problemy poruszone w punktach 1-8 dotyczą istotnych rozwiązań
systemowych obejmujących całe kolejnictwo, zostały one jednak w
omawianym dokumencie pominięte. Twierdzenie, że zaproponowane
rozwiązania dotyczące PKP „odnoszą się do wszystkich operatorów
działających w sferze transportu kolejowego w Polsce” jest
nieuzasadnioną próbą wprowadzenia w błąd odbiorcy, dla którego dokument
jest przeznaczony.
-
Cały dokument powinien być sporządzony w dwóch częściach. Pierwsza część
powinna obejmować kwestie systemowe dotyczące całego kolejnictwa jako
gałęzi transportu, druga część powinna natomiast dotyczyć wyłącznie
spraw Grupy PKP
i porządkować funkcjonowanie spółek należących do tej Grupy przy
uwzględnieniu rozwiązań systemowych przyjętych w części pierwszej.
Minister Transportu występuje bowiem w podwójnej roli, tj.:
-
jako konstytucyjny minister odpowiedzialny za funkcjonowanie
transportu kolejowego,
-
zamiast Ministra Skarbu, jeśli chodzi o funkcje właścicielskie wobec
PKP S.A.
Tych dwóch funkcji nie powinno się wzajemnie nakładać, jak to uczyniono
w omawianej Strategii, prowadzi to bowiem do ukształtowania się błędnych
relacji (m.in. na przykład relacji między zarządcą infrastruktury a
przewoźnikami).
11. W przypadku Grupy PKP występuje po pierwsze konieczność ustawowego
zdefiniowania, czym faktycznie Grupa PKP ma być. Projekt takiej definicji
należałoby w Strategii umieścić jako punkt wyjścia w prezentowaniu zamierzeń
dotyczących PKP. W przeciwnym razie praktycznie nie wiadomo, jakiej
struktury organizacyjnej ma dotyczyć przedstawiona Strategia.
12. Podobnie, jak w przypadku całego kolejnictwa, dla przyszłości Grupy PKP
istotne jest, jakie przewozy będą realizowały poszczególne spółki wchodzące
w skład Grupy PKP, a zatem jakie jest i jakie będzie ich miejsce w
strukturze rynku przewozów kolejowych. Zmiana struktury sieci kolejowej
powinna zależeć od przyszłych potoków ładunków i pasażerów. Programowanie
rozwoju bez rozeznania w tym zakresie może bowiem prowadzić do nietrafnej
alokacji nakładów.
W Strategii pominięto tą kwestię. Pominięto również całkowicie kwestię
efektywności projektowanych przedsięwzięć inwestycyjnych.
13. Rozwiązania dotyczące Grupy PKP powinny w pierwszym rzędzie koncentrować
się na metodzie szybkiego oddłużenia i przywrócenia efektywności spółkom
PKP. Jeżeli taka efektywność nie będzie zapewniona, to każdy wysiłek w
zakresie oddłużenia zostanie zaprzepaszczony w wyniku powstawania strat, z
jakimi będziemy mieli do czynienia po oddłużeniu. Należałoby więc
zaprezentować precyzyjny rachunek, z którego wynikałoby, że nieoddłużenie
Grupy PKP spowoduje większe obciążenie dla budżetu od wydatków, które
powinny być poniesione na przywrócenie równowagi ekonomicznej. Brak tego
rachunku
w poważnym stopniu osłabia argumentację w kwestii naprawy spółek Grupy PKP.
14. Przedstawiona w Strategii wizja Grupy PKP, w której PKP S.A. będzie
miała niesprecyzowane kompetencje (poza kompetencjami właścicielskimi) i
całkowicie niesprecyzowaną odpowiedzialność, prowadzi do utrzymania stanu, w
którym niemożliwe jest znalezienie winnych niepowodzeń. Może to spowodować
intensyfikację działań zarządów spółek zmierzających do poprawy własnej
kondycji kosztem sytuacji pozostałych spółek w Grupie PKP.
15. Ryzykowne są proponowane w Strategii rozwiązania takie jak „przesunięcie
rewidentów z taboru do PLK”, właściciel taboru musi mieć bowiem zapewnioną
bieżącą kontrolę stanu wagonów i lokomotyw włączonych do eksploatacji.
Przyjęcie pociągu przez PKP PLK S.A. powinno natomiast następować na
podstawie stwierdzeń zawartych w wiarygodnym podpisanym dokumencie, wraz z
którym pociąg ten jest przekazywany przez przewoźnika.
Warszawa, 28 listopada 2006 r.