|
SYLWESTER
ZYCH (1950-1989) Sylwester Zych urodził się 19 maja 1950 r. w Ostrówku koło Wołomina. Od dziecka wiedział, że chce być księdzem. Czynnie uczestniczył w służbie ministranckiej w kościele pw. Świętej Trójcy w Kobyłce. Po ukończeniu szkoły zawodowej, kontynuował naukę w technikum elektronicznym. W 1970 r. wstąpił do seminarium duchownego. Już jako kleryk został powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Służył w Giżycku, potem we Włodawie. Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne w Warszawie Sylwester Zych ukończył z wynikiem bardzo dobrym. Święcenia kapłańskie przyjął 5 czerwca 1977 r. z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego. Był wikariuszem w Czerniewicach, Stanisławowie, Bedlnie, Tłuszczu i Grodzisku Maz., gdzie podjął współpracę z działaczami NSZZ ,,Solidarność”. Naraził się władzom PRL, gdy na początku lat 80. zainicjował akcję wieszania krzyży w szkołach. Jerzy Urban, ówczesny rzecznik rządu piętnował go za to publicznie. Po ogłoszeniu stanu wojennego ks. Zych w swoich kazaniach ostro protestował przeciw bezprawiu władz. Został aresztowany 5 marca 1982 r. pod zarzutami gromadzenia broni, przynależności do nielegalnej zbrojnej organizacji i współudziału w zabójstwie sierżanta MO Zdzisława Karosa. Sąd Wojskowy skazał księdza na cztery lata więzienia. Sąd Najwyższy zwiększył karę do lat sześciu. Ksiądz Zych siedział najpierw w więzieniu na Mokotowie, później w Braniewie. Szykanowano go, prześladowano i straszono śmiercią. W 1984 r., mimo interwencji prymasa Polski kardynała Józefa Glempa u ministra gen. Czesława Kiszczaka, zaostrzono wobec księdza rygor wykonania kary, osadzając go w izolatce na dziewięć miesięcy. Zakazano mu odprawiania mszy św. Protestował przeciw temu głodówką. Więzienie opuścił w październiku 1986 r. Głosił kazania pełne odwagi i nadziei na lepsze jutro ojczyzny. Przeczuwając grożące niebezpieczeństwo, 13 października 1987 r. napisał testament. Oto jego fragment: ,,Do nikogo nie czuję nienawiści, dla wszystkich chcę być bratem i kapłanem. Solidarnym sercem jestem ze wszystkimi, którzy jeszcze walczą, którzy dążą do Polski wolnej i niepodległej. (…) Niech dobry Bóg Was błogosławi (…)”. Na początku lipca 1989 r. ks. Zych przyjechał do Braniewa, do ks. Tadeusza Brandysa, którego poznał w czasie odsiadywania wyroku w tamtejszym więzieniu. 10 lipca chciał wziąć udział w wiecu w Gdańsku podczas wizyty prezydenta USA George’a Busha. Nie dotarł tam. W nocy 11 lipca martwe ciało księdza znaleziono na przystanku autobusowym w Krynicy Morskiej. Komunistyczne władze podały, że zmarł po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu. Ciało księdza miało spocząć w Warszawie. Pogrzeb zaplanowano na 18 lipca. W ostatniej chwili zdecydowano, że odbędzie się on w Duczkach. Obawiano się manifestacji. Chociaż nie wszyscy zdezorientowani zdołali dotrzeć do Duczek, w pogrzebie uczestniczyły tłumy. Po mszy św. żałobnej odprawionej przez biskupa Zbigniewa Kraszewskiego w kościele parafialnym uformował się długi kondukt, który wyruszył na cmentarz w Kobyłce. Ksiądz Zych spoczął w grobie rodzinnym (kwatera C4). Prezydent Rzeczypospolitej na Uchodźstwie, Ryszard Kaczorowski nadał księdzu pośmiertnie Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami. Na zaświadczeniu napisano: ,,Zamordowany przez komunistów w walce o Polskę Niepodległą”. Zagmatwane śledztwo w sprawie śmierci księdza umorzono 30 września 1993 r. Śledztwo zostało wznowione przez Instytut Pamięci Narodowej. Kobyłka należy chyba do nielicznych miejscowości, które uczciły pamięć zamordowanego kapłana, nadając jego imię jednej z ulic. Na kobyłkowskim cmentarzu, miejscu wiecznego spoczynku ks. Zycha, znajduję się również poświęcona mu tablica pamiątkowa. Od kilku lat z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Miasta Kobyłka w rocznicę śmierci ks. Sylwestra Zycha w kościele pw. Świętej Trójcy odprawiana jest msza św., najczęściej przez ks. prałata Jana Andrzejewskiego, kolegę kursowego zamordowanego księdza. Złożeniu kwiatów na grobie ks. Sylwestra Zycha towarzyszy modlitwa, w której uczestniczy jego najbliższa rodzina – mama i siostry. Rocznica tragicznej śmierci ks. Sylwestra Zycha została wpisana do kalendarza organizowanych przez Starostwo Powiatu Wołomińskiego obchodów związanych z ważnymi wydarzeniami i postaciami powiatu wołomińskiego. Opracowanie: Maria Balicka Wykorzystano materiał „Kapelani wolności” z „Solidarność w PEELKA”, 34/2007. ******* „Walczyłem do końca” „Solidarnym sercem jestem ze wszystkimi (…)” – tymi słowami żegnał się ks. Sylwester Zych w testamencie spisanym w 1987 r. W poniedziałek 13 lipca br. odbyły się uroczystości upamiętniające 20. rocznicę tragicznej śmierci kapłana. Rocznica ta została wpisana do kalendarza organizowanych przez Starostwo Powiatu Wołomińskiego obchodów związanych z ważnymi wydarzeniami i postaciami z powiatu wołomińskiego. Do Kobyłki przybyła mama duszpasterza oraz jego siostry z rodzinami. Oprócz burmistrza Kobyłki w uroczystościach uczestniczyli wicestarosta wołomiński Ryszard Węsierski, członek Zarządu Województwa Mazowieckiego Waldemar Roszkiewicz, wójt gminy Klembów Kazimierz Rakowski, burmistrz miasta i gminy Tłuszcz Jan Krzysztof Białek, przewodniczący Rady Powiatu Edward Olszowy oraz publicysta Jerzy Jachowicz. Wśród gości były także osoby, które osobiście znały ks. Sylwestra Zycha. O godzinie 18.00 w kościele pw. Świętej Trójcy w Kobyłce odbyła się msza św. w intencji ks. Sylwestra Zycha. Była koncelebrowana m.in. przez ks. dziekana Władysława Trojanowskiego (proboszcza parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Tłuszczu) oraz ks. Stanisława Małkowskiego – wieloletniego przyjaciela tragicznie zamordowanego kapłana. Po nabożeństwie zaprezentowano film „Walczyłem do końca”, ukazujący kulisy zbrodni w Krynicy Morskiej. Około godziny 20.00 wszyscy goście przeszli na cmentarz parafialny w Kobyłce, aby złożyć wieńce i kwiaty na grobie ks. Sylwestra Zycha.
Źródło: strona internetowa www.kobylka.pl
Fot. Marek Moczulski |