|
„Wiecie, że urodziłem się w 1920 roku, w maju, w tym czasie, kiedy bolszewicy szli na Warszawę. I dlatego noszę w sobie od urodzenia wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem. Tutaj, na tym cmentarzu, spoczywają ich doczesne szczątki. Przybywam tu z wielką wdzięcznością, jak gdyby spłacając dług za to, co od nich otrzymałem”. Jan Paweł II Radzymin, 13 czerwca 1999 roku
Bohaterski kapelan
Każdy miesiąc roku kalendarzowego obfituje w rocznice ważnych dla Polaków wydarzeń. W lipcu wspominamy m.in. Bitwę pod Grunwaldem (1410), a w sierpniu Cud nad Wisłą (1920) i Powstanie Warszawskie (1944). W te letnie miesiące przypominamy sobie również wydarzenia, w których wielu z nas brało udział – strajki kolejarzy na Lubelszczyźnie i stoczniowców na Wybrzeżu Gdańskim i Szczecińskim (1980). Wśród walczących w obronie niepodległości Polski, w obronie honoru i godności zawsze byli ludzie w sutannach i habitach. Wspomnijmy ks. Ignacego Skorupkę, błogosławione nazaretanki – męczenniczki z Nowogródka (zamordowane przez hitlerowców 1 sierpnia 1943), czy ks. Sylwestra Zycha. Księża Skorupka i Zych żyli w różnych czasach, ale dla obu najważniejszy był Bóg i Ojczyzna. W Polsce Ludowej obowiązywał zakaz mówienia i przypominania postaci ks. Skorupki. Pamięć o nim przetrwała jednak w sercach rodaków. Ten bohater Bitwy Warszawskiej (1920), uznanej za osiemnastą decydującą bitwę w dziejach świata, urodził się w Warszawie na ul. Ciepłej 3, 31 lipca 1893 roku. Później rodzina przeniosła się na ul. Grzybowską 21. Po ukończeniu V klasy gimnazjum, w czerwcu 1909 roku Ignacy skorzystał z obowiązujących wtedy przepisów i wstąpił do seminarium duchownego na Krakowskim Przedmieściu. Spędził w nim pięć lat. Przez dwa uzupełniał wiedzę, której nie zdążył sobie przyswoić w gimnazjum, przez kolejne przygotowywał się do stanu kapłańskiego. Trzykrotnie wakacje spędził w Klembowie koło Wołomina, gdzie pomagał proboszczowi w pracy duszpasterskiej. W 1914 roku biskup pomocniczy warszawski Kazimierz Ruszkiewicz wyświęcił go na subdiakona. Studia teologiczne kontynuował w Piotrogrodzie, w Akademii Duchownej, którą założono po rozwiązaniu uczelni w Warszawie. Święcenia kapłańskie otrzymał 26 stycznia 1916 roku z rąk biskupa Jana Cieplaka. Studiów nie ukończył, stopnia magistra teologii nie uzyskał. Nie pasjonowała go wiedza teoretyczna, ale praca wśród wiernych i dla nich. Najpierw była to parafia w Bogorodsku pod Moskwą, potem w Klińcach w pobliżu Homla. Gdy zbliżał się koniec I wojny światowej, ks. Skorupka pomagał rodakom w powrocie do kraju. Sam opuścił Rosję w pierwszych dniach września 1918 roku. Władza kościelna skierowała go do pracy duszpasterskiej w Łodzi. Nie buntował się, choć pragnął zostać w Warszawie, w swym rodzinnym mieście. Wrócił do stolicy w lipcu 1919 roku. Otrzymał nominację na notariusza kurii biskupiej i archiwistę kurii metropolitalnej. Jednocześnie został kapelanem w Ognisku Rodzin Marii na Pradze, na ul. Zamoyskiego 30. Czteropiętrowy gmach, zbudowany dla kolejarzy, władze stolicy odkupiły w 1919 roku i przeniosły tam sieroty z różnych warszawskich placówek. Ksiądz poświęcał dzieciakom wiele czasu. Chciał im stworzyć namiastkę domu rodzinnego. Oprócz pracy w kurii i ognisku, głosił kazania w warszawskich kościołach, a także uczył religii w szkole Łebkowskiego na ul. Wspólnej 24. 1 września 1920 roku miał objąć obowiązki nauczyciela religii i prefekta w szkole na ul. Chmielnej 31. Nie zdążył tego zrobić. W toczącej się od połowy lutego 1919 roku wojnie polsko-bolszewickiej nastąpił przełom. W początkach czerwca 1920 roku Armia Czerwona przeszła do kontrofensywy i ruszyła w kierunku Warszawy. Wojska polskie cofały się. Na początku sierpnia sytuacja stała się groźna. Front zbliżał się do stolicy. Na apel Józefa Piłsudskiego do walki zgłosiło się 105 tysięcy ochotników, przeważnie młodzieży. Ksiądz Skorupka już na początku lipca zwrócił się do kardynała Aleksandra Kakowskiego z prośbą o pozwolenie wstąpienia do wojska. Zwierzchnik nie zgodził się. Ponowna prośba zgłoszona 31 lipca również spotkała się z odmową. Wtedy ks. Skorupka zwrócił się do biskupa polowego, Stanisława Galla. Ten mianował go lotnym kapelanem na Pradze. Ksiądz Ignacy żegnał odchodzących na front żołnierzy, spowiadał ich w koszarach, na dworcach, często siedząc na stopniach wagonu. Wielu uczniów księdza wcielono do 236. Pułku Piechoty Ochotniczej im. Weteranów Powstania Styczniowego. W godzinach porannych 13 sierpnia wyruszył na front sprzed gimnazjum Władysława IV, w którym były koszary ochotników. Nie skorzystał z ofiarowanego przez dowódcę pojazdu i szedł na czele kolumny obok chorążego niosącego autentyczny sztandar z 1863 roku. Do wyznaczonego miejsca postoju w Ossowie żołnierze dotarli późnym wieczorem. Już następnego dnia, w sobotę 14 sierpnia batalion znalazł się w ogniu walki na najbardziej zagrożonym odcinku obrony. Ksiądz Skorupka, na własną prośbę, uzyskał zgodę prowadzącego natarcie ppor. Mieczysława Słowikowskiego na przyłączenie się do tyraliery. Zagrzewał do walki młodych żołnierzy. Był pewien zwycięstwa. Wierzył, że Matka Boska otacza Polaków opieką i pomoże im, a przecież następnego dnia – 15 sierpnia było jej święto. Przeczucia księdza sprawdziły się, ale on zwycięstwa nie doczekał. Zginął tuż przed zabudowaniami Ossowa. Miał zaledwie 37 lat. W komunikacie Sztabu Generalnego z 16 sierpnia napisano: ,,Ze szczególnym uznaniem należy podkreślić bohaterską śmierć ks. kapelana Ignacego Skorupki, z dywizji piechoty, który w stule, z krzyżem w ręku przodował atakującym oddziałom”. Ciało księdza znaleziono dopiero wówczas, gdy walka przycichła. Przewieziono je do Szpitala Ujazdowskiego w Warszawie. W poniedziałek 16 sierpnia o 17.00 ciało bohaterskiego kapelana przeniesiono do kościoła garnizonowego na ul. Długiej. Pogrzeb odbył się 17 sierpnia. Przerodził się w wielką manifestację patriotyczną. Ksiądz Skorupka spoczął w grobie rodzinnym na Starych Powązkach. Pośmiertnie został odznaczony Orderem Virtuti Militari i Krzyżem Niepodległości. Zwycięstwo Polski nad Armią Czerwoną ocaliło Europę przed bolszewizmem. W 1930 roku lord Edgar d’ Abernon, autor książki ,,Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach świata pod Warszawą 1920 roku” napisał: ,,Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920. Nie zna zaś ani jednego, które by było mniej docenione (…) Gdyby bitwa pod Warszawą zakończyła się była zwycięstwem bolszewików, nastąpiłby punkt zwrotny w dziejach Europy, nie ulega bowiem wątpliwości, iż upadkiem Warszawy Środkowa Europa stanęłaby otworem dla propagandy komunistycznej i dla sowieckiej inwazji (…) W roku 1920 Europę zbawiła Polska”. Czy Europa o tym wie? Niedaleko siedziby Centrali PKP PLK S.A., na budynku szkoły im. Władysława IV przy Alei Solidarności 51, skąd wyruszył do walki ks. Skorupka wmurowano tablicę upamiętniającą to wydarzenie. W sierpniu 2005 r. przed katedrą św. Floriana i św. Michała Archanioła stanął pomnik ks. Skorupki. W Radzyminie i Ossowie, miejscowościach, gdzie dokonał się przełom w wojnie polsko-bolszewickiej, pamięta się o jej bohaterach, wśród których czołowe miejsce zajmuje ks. Skorupka.
Maria Balicka |